dubaj – barok XXI wieku, początek podróży

No to podróż się zaczęła. Dolecieliśmy do Dubaju, gdzie od razu opadała mi szczęka na widok lotniska. Przeogromne terminale, ład i porządek. Szybko ruszyliśmy w stronę wyjścia aby dostarczyć naszym organizmom dawki nikotyny, po wyjściu na zewnątrz BUM powiew gorącego powietrza, które sprawiło, że okulary Michała zaparowały natychmiastowo.

Mieliśmy 11 godzin do następnego lotu więc postanowiliśmy ruszyć na miasto. Wsieliśmy do ostatniego metra i ruszyliśmy do centrum. Naszym przystankiem był Burj Khalifa. Wysiadając na przystanku nie sądziliśmy, że czeka 20 minutowy marsz przez tunel, który  doprowadził nas do jednego z największych centrów handlowych na świecie, z którego nie mogliśmy się wydostać przez kolejne pół godziny – MASAKRA (chyba, że jesteś kobietą ). Gdy wydostaliśmy się na zewnątrz przed nami ukazała się dżungla wieżowców w tym największy budynek świata Burj Khalifa – WOW. WOW zniknęło po godzinie. Mimo, że budynki (szkoło i beton) różną się od siebie, to i tak przestają robić na tobie wrażenie. Szliśmy więc przed siebie z myślą, że znajdziemy coś innego. Szwędając  się po mieście po marmurowych chodnikach (czyste, że można by z nich jeść),otoczeni palami, które świeciły się jak choinki w Boże Narodzenie (zastanawialiśmy się czy to przez Ramadan czy to przez nadmiar pieniędzy), mijały nas cudowne cacka współczesnej techniki (maserati, ferrari, porsche itp.).  Nie przygotowani do duchoty spacerowaliśmy sobie od przystanku do przestanku (klimatyzowane) do godziny 6.30 bo o tej godzinie mieliśmy pierwsze metro na lotnisko.  Nad ranem kiedy siedzieliśmy zmęczeni pod mostem, mieliśmy możliwość oglądania wschodu słońca, które przebijało się przez wielkie wieżowce – muszę przyznać, że widok jest piękny.  Kiedy przyjechało nasze metro ruszyliśmy w stronę lotniska, na którym spędziliśmy trochę czasu robiąc zakupy w sklepach bezcłowych, gdzie ceny  bardzo nas cieszyły. Później wsiedliśmy do samolotu linii Emirates rozkoszowaliśmy się darmowymi drinkami i wideoteką.

Podsumowując, Dubaj jest na swój sposób piękny ale szybko potrafi się znudzić. Każdy fan motoryzacji poczuje się tu jak w raju, a kobiety nie znajdą lepszego miejsca na zakupy ale chyba nie tego oczekujemy od miasta w którym chcemy spędzić wakacje. Nie jest to miejsce,  do którego chciałbym wrócić na dłużej, ponieważ wydaje się strasznie nudny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *