ateny – kraina bogów i przystanek europa

Ateny, kraina bogów i filozofii. Dwa przedmioty, z których zawsze miałem dobre oceny w szkole i na studiach. Zawsze chciałem się udać to tego miasta, ale coś zawsze stało na przeszkodzie. Po kilku latach w Azji wylądowałem właśnie tutaj.

Po długiej podróży wylądowałem w stolicy Grecji – Atenach. Wiele osób mówiło mi, że Ateny to jedna z najgorszych stolic w Europie. Brudno, syf, lokalsi mają ciebie w dupie… OK, podczas podróży autobusem z lotniska do centrum miasta zobaczyłem ten syf: dużo śmieci na ulicach, graffiti na budynkach i zaniedbane blokowiska, ale większość miast europejskich wygląda tak samo. Kiedy wyszedłem z autobusu było już ciemno, udałem się do mojego hostelu ZEUS – nie ma to jak mieszkać pod dachem u największego greckiego boga. Hostel, może nie wymiata jakością, ale klimatem na pewno. Pokoje nazwach z mitologii np. Hades, na ścianach malunki grackich postaci bogów i kreatur. W hostelu poznałem Hiszpanów, Angielki i Węgirki, wszyscy razem poszliśmy się pobawić do jednego z najlepszych klubów w Atenach Pixi. Ja się oszczędzałem (następnego dnia miałem długa wycieczkę autobusową), ale Bachus pod postacią wina rozkręcił naszą zabawę, Atena odebrała nam rozum (o który powinna zadbać),  Apollo zadział w niektórych przypadkach, po zamknięciu knajp i dyskotek można było zobaczyć wpływ Aresa, kiedy ludzie obijali się pięściami.

Do Aten wróciłem po trzech dniach. Tym razem celem było zwiedzanie. Udałem się do Akropolu, długa wspinaczka, przedzieranie się przez targowiska i stanie w kolejce po bilet, okazało się warte, żeby zobaczyć zniszczony zabytek, pokłoniłem się starym bóstwom i udałem się dalej. Odwiedziłem ogrody narodowe, gdzie podziwiałem figury i niezliczone ilości palm, ale polecam na schronienie się przed upałem, w cieniu palm i rozkoszowanie się spokojem (było niezwykle cicho).Oczywiście udałem się do świątyni Zeusa, która się całkiem nieźle trzyma i wygląda przepięknie, a przez drzwi tej świątyni, ,możemy zobaczyć Akropol. Później szlajałem się po mieście, gdzie zobaczyłem greckich wojskowych odzianych w śmieszne buty z włochatymi kulkami, białymi rajtuzami i okazało się, że nie tylko Szkoci lubią spódnice. Ulice Aten są pokryte przez graffity,ale nadaje im to niesamowity klimat, na ulicach pełno straganów (znajdziesz tam wszystko). Czasami perełki jak bar z „Alicji w krainie czarów”.

Ateny może nie wszystkim przypadną do gustu, ale mi się podobały. Dużo zabawy i zabytków, ludzie mili, sympatyczni. Wiele zabytków do zobaczenia, a jak jesteś studentem i szukasz miejsca na budżecie to perfekcyjne miejsce. POLECAM!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *